Wywiad z Eugenim Castano

Eugeni Castano – autor gry Ślimaki to mięczaki.

Witaj, zacznijmy od prostego pytania: jaka jest twoja ulubiona gra dla dzieci?

Jest wiele gier, które bardzo mi się podobają i trudno mi wybrać jedną. Ostatnio bardzo często gram w The Curse of the Pirate Gold. Autorem tej gry jest mój bliski przyjaciel, Pau Moré. Nie jest on jeszcze dobrze znany, ale ma naprawdę świetne pomysły.

Gra Ślimaki to mięczaki zdobyła nagrodę Dziecięca Gra Roku 2019 w Polsce. Jaka była twoja reakcja na wieść o zwycięstwie Twojej gry?

Byłem niezmiernie szczęśliwy. W finale było naprawdę sporo dobrych gier znanych autorów. Bardzo podoba mi się efekt pracy Wydawnictwa „Nasza Księgarnia” nad moją grą. Wiedziałem, że miała bardzo dobre przyjęcie w Polsce, ale nigdy do głowy by mi nie przyszło, że moja gra uznana będzie w jakimś kraju za najlepszą grę roku. Jestem zaszczycony i bardzo dziękuję wszystkim osobom, które pracowały na ten sukces.

Jak się to wszystko zaczęło?

Ślimaki to mięczaki stworzyłem około 8 lat temu. Pracuję jako nauczyciel w szkole podstawowej. Pamiętam, że starałem się wtedy przekazać moim uczniom, że wysiłek i wytrwałość są bardzo ważne, niezależnie od tego, jaki będzie ich efekt. Tak właśnie narodził się pomysł na Ślimaki to mięczaki. W grze zwycięzcą nie jest ten, kto pierwszy przekroczy metę, lecz ostatni zawodnik. Zaczęło się więc od prostego ćwiczenia wymyślonego na potrzeby lekcji, które potem przekształciło się w projekt gry.

Czy twoja gra jest równie popularna w Hiszpanii jak w Polsce?

Po premierze w Hiszpanii zainteresowanie grą stopniowo rosło, jednak nie osiągnęło tego poziomu co w Polsce. Nagroda zdobyta w Polsce bardzo pomogła w promocji gry w moim kraju. Dzięki temu rynek hiszpański na nowo się nią zainteresował. Obecnie gra radzi sobie bardzo dobrze i wydana została jej nowa edycja.

Jak to się stało, że gra została wydana w Polsce? To chyba jedyny kraj poza Hiszpanią, w którym pojawiły się twoje Ślimaki.

Zgadza się, do tej pory gra wydana została w dwóch krajach. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Wydawnictwo „Nasza Księgarnia” skontaktowało się ze mną i wyraziło zainteresowanie grą. Niedługo potem ją przetestowali i podpisaliśmy umowę. Współpracowało się nam bardzo dobrze i mam nadzieję, że będziemy jeszcze współpracować w przyszłości.

Co sądzisz o polskiej edycji? Szata graficzna bardzo się różni od wersji hiszpańskiej. No i pojawiły się drewniane ślimaki zamiast pionków z kartonu.

Podobają mi się oba projekty, ale polska wersja wygląda naprawdę bardzo dobrze. Podoba mi się szczegółowość ilustracji Macieja Szymanowicza oraz wysoka jakość elementów gry.

Czy wiesz, że popularność twojej gry w Polsce wciąż rośnie? Wydawnictwo „Nasza Księgarnia” zrobiło już 2 dodruki.

To jest niesamowite! Bardzo dziękuję zespołowi NK za pracę i zaufanie, którym obdarzyliście moją grę od samego początku.

Ślimaki to mięczaki to gra wyścigowa. Lubisz ten rodzaj gier?

Uwielbiam wiele rodzajów gier planszowych, również wyścigowe. Z tego rodzaju gier w domu najczęściej gramy w PitchCara.

Czy na koniec tematu ślimakowego chciałbyś jeszcze coś dodać, podzielić się z nami jakąś anegdotką związaną z tą grą?

Po wydaniu hiszpańskiej edycji gry ludzie interesujący się planszówkami i odwiedzający targi branżowe mówili o mnie „ten gość od Ślimaków”. Teraz już wszyscy znają mnie jako Eugeni, ale przyznam, że ta ksywka przypadła mi do gustu. Po sukcesie polskiej edycji Ślimaki jeszcze bardziej do mnie przylgnęły. Zdradzę też, że po tym sukcesie wpisałem Polskę na listę miejsc, które chcę odwiedzić. Chciałbym na własne oczy zobaczyć, jak ludzie ekscytują się moją grą. Z chęcią odwiedziłbym też Wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, byłaby okazja, by wymienić się przemyśleniami z moim wydawcą oraz polskimi graczami.

Jakie gry stworzyłeś ostatnio i nad czym aktualnie pracujesz?

Rok 2019 był dla mnie bardzo dobry, wydałem aż 5 gier. Dwie z nich, Gizeh! oraz El Mapa del Pirata, świetnie sobie radzą w Hiszpanii i niedługo ukażą się ich nowe edycje. Jest kilka projektów, na które bardzo liczę, a które już niebawem zostaną wydane. Byłoby super, gdyby któryś z nich odniósł taki sukces jak Ślimaki to mięczaki.

Jak opisałbyś rynek gier planszowych w Hiszpanii?

Nasz rynek gier wciąż się rozwija. Organizowanych jest coraz więcej imprez związanych z grami planszowymi, na których frekwencja wciąż rośnie. Planszówki stają się hobby dla wielu ludzi w różnym wieku. Bycie częścią tej społeczności jest czymś naprawdę wspaniałym!

Na koniec musi paść pytanie: Real czy Barcelona?

Kibicuję koszykarskiej drużynie Realu i piłkarskiej drużynie Barcelony.

Zobacz, co znajduje się w środku gry!

Zobacz poniższą instrukcję wideo i naucz się grać w kilka minut!

Wywiad przeprowadzili: Krzysztof Michalak, Kuba Polkowski

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

*

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Już się rejestrowałeś? Zaloguj się


Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?