Jak grać, by wygrać piękną mowę?

Anna Karowicz, pedagog i logopeda
(nauka-to-tez-sztuka.blogspot.com)

Od lat walczę ze stereotypem nudnej logopedii. To nie tylko powtarzanie dziwnych dźwięków i robienie głupich min. Podczas zajęć bawimy się, śmiejemy i niemal na każdym spotkaniu gramy w planszówki. Nie tylko „typowo logopedyczne”, ale również w te wesołe, imprezowe i zręcznościowe, które każdy z nas ma w domu.
Logopedia jest workiem bez dna… Wszystko, co jest związane z mową, wymową, dialogiem, może być dobrym narzędziem dla logopedy, który często musi stawać na głowie, żeby zajęcia były ciekawe i przyjemne. Najchętniej sięgam po gry planszowe. Stwarzają niesamowicie szerokie możliwości i są uwielbiane przez moich podopiecznych (również tych dorosłych!). Gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia są doskonałym narzędziem dla rozwoju różnych umiejętności moich podopiecznych: wymowy, pamięci, koncentracji, logicznego myślenia i wielu innych. Podczas zajęć z grami często dodaję coś od siebie, by dzieci jednocześnie świetnie się bawiły i wykonywały ćwiczenia logopedyczne. Najlepszą formą terapii jest przecież zabawa.

Z punktu widzenia logopedy bezcenna okazuje się gra „Krówka w kuchni” (z serii „Zagrajmy, mamo”). Zmusza maluchy do rozwijania uwagi słuchowej, a przy tym uczy dzielić słowa na sylaby. Jednak do moich ulubionych gier należy „Fabryka robotów” – mogę ją  wykorzystywać jako narzędzie logopedyczne niemal z każdym dzieckiem. Pomaga w pracy nad wyrazistością mowy i utrwala trudne [r] – wyrażenie kolor robota przecież mówi samo za siebie! Natomiast grę „Jedzie pociąg z daleka” wykorzystuję do wszelkich zabaw dźwiękami i oddechem, bo przecież pociągi wydają przeróżne odgłosy.

Nieważne, czy jesteś logopedą, terapeutą, pedagogiem, czy rodzicem – inwestycja w gry planszowe zawsze się opłaci. Pozwoli na odpoczynek od mediów, które mają negatywny wpływ na mowę i koncentrację, a przy tym rozwinie w dzieciach umiejętność komunikacji, tworzenia relacji, negocjacji oraz przegrywania. Większość gier możemy też zmodyfikować pod kątem tego, z czym dziecko ma problem – wystarczy szczypta chęci i kreatywności, by połączyć zabawę z niewidoczną dla dziecka nauką.

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

*

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Już się rejestrowałeś? Zaloguj się


Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?